piątek, 19 kwietnia 2013

Wesoły dziadek.

Wreszcie koniec tygodnia to pomyślałem, że coś tutaj naskrobię. Całkiem ciężki był to tydzień ale przynajmniej wiosna jest, cieszmy się więc i nie narzekajmy. Pan z brodą wklejony nie od czapy pod koniec napiszę o co chodzi z dziadkiem.
W ciągu tego tygodnia zrobiło się naprawdę ciepło, nie było wiosny a jest lato, niby dobrze fajnie że jest ciepło ale jednak brak tej przyjemnej wiosny gdzie można sobie pospacerować i nie odczuć tego na skórze. Wiosna dobrze działa na moją bańkę, kiedy jest jasno, świeci słońce i ptasiory od rana nakurwiają to aż chce się wstawać. Wpadłem chyba też na dobre tory, jakoś dobrze mi się pracuje, nie zaniedbuje obowiązków, treningi kilka razy w tygodniu (staram się przynajmniej). W środę byłem na warsztacie i zdemontowałem trochę części od toyoty rav4, przy okazji jestem bogatszy o głośnik, akurat taki jak był mi potrzebny do małego wzmacniacza który planuję już z rok czasu. Zapisałem się też na szkolenie z icem surfa, dziwny program ale widzę potencjał, muszę tylko lepiej opanować podstawy. Nie zdałem z chemii, dziadek z którym były zajęcia pozwolił jednak poprawić się tym którym się nie powiodło, mam nadzieję że uda się  to zorganizować, super dziadek z brodą, dzięki niemu jestem 300zł do przodu. A skoro już o kasie mowa to od początku semestru bałem się o opłaty, krążyły plotki o płaceniu 600zł za darmo, jednak dzisiaj odebrałem kwitek i wszystko jest w porządku, zwykła plota i ludzie powtarzają. Dzisiaj zjem sobie sushi bo zasłużyłem i odpocznę aby jutro wydajniej pracować. Wydawało mi się że tak dużo do napisania a w kilku zdaniach się zmieściłem, nudny ze mnie człowiek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz