środa, 16 stycznia 2013

Paczka z zakupami.

Wpis o środkach do butów z okazji dojechania paczki. Zamówiłem jakiś czas temu środki do konserwacji i renowacji butów, sprawa może śmieszna ale poważnie traktuję swoje buty.
Dlatego inwestuje w nie jak tylko mogę kupując środki marki Saphir i inne podobne. Są dość drogie na pierwszy rzut oka ale jednak bardzo wydajne jeśli spojrzymy z dłuższej perspektywy czasu. W ten sposób mam nadzieję przedłużam życie swoim butom przy minimalizacji kosztów. Może za kilka dni zmontuję jakiś wpis o tym jak dbać o buty, póki co jestem dosyć zajęty i nie będę mógł bawić się w kręcenie filmów.

Wspaniała paczka wartościowych produktów. Zrobiłem też zdjęcie teczki znajdującej się w tle i kilka zdjęć paska zegarka.
Mniej więcej tak to wygląda, trochę jakby popękana ale jest gładka w dotyku. Zdjęcia zegarka z paskiem żeby było coś lepiej widać.
Zbliżenie struktury skóry, nie wiem jak lepiej to pokazać, chyba nie umiem już lepiej. W ciągu najbliższych dni postaram się napisać jakiś wpis o tym jak dbać o buty a na dzisiaj koniec, bo mam jeszcze sporo nauki.


Wpis do pamiętniczka:
Dzisiaj wstałem o 7:00 ale bardzo głupio wymyśliłem żeby położyć się jeszcze na moment bo wszyscy śpią. Wstałem o 8:30, pełna mobilizacja, zamówiłem kilka rzeczy w sklepie dla kaletników (chyba tak można to nazwać), zebrałem się na wykład. Miałem też oczywiście telefon od banku, ale rozmawiałem z bardzo miłą konsultantką, wręcz poprawiła mi humor. Spóźniłem się przez ten telefon na swój wykład, musiałem iść na wykład dla innego ciągu. Wykład prowadził inny prowadzący, mówił ciekawie i na luzie. Bardzo fajny i ciekawy wykład, zastanawiam się czy nie zacząć chodzić na oba wykłady, do obu prowadzących. Spotkałem też kilku swoich dziwnych znajomych, pogadałem o niczym. Zjadłem kanapkę, którą ze względów masochistycznych polałem szczodrze sosem chili. Wracając do domu pospacerowałem, zrobiłem też kilka zdjęć.
Świetny śnieg, szkoda że się topi. Po powrocie do domu zrobiłem trening na drążku i przygotowałem sobie jedzenie na kolację. Czekają mnie jeszcze brzuszki i sudoku, jutro od rana nauka więc kładę się wcześniej.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz