środa, 8 maja 2013
Pani Jadziu ale to życie zapierdala...
Nie miałem czasu napisać nic mądrego to nic nie pisałem ale teraz może napiszę coś, byłem przecież na weselu, miałem coś tam napisać.
Wesele wbrew moim obawom nie było takie złe, nie było takiego wiejskiego klimatu jak się spodziewałem co nie oznacza, że było super. Było standardowo z 15 gości którzy byli napruci jak pekaesy, wszędzie koszule z krótkim rękawem, bez marynarek, za to z kamizelką xD
Nie było żadnego bigosu, ani flaków, cud nad Wisłą. Zespół grał discopolo przeplatane ze starymi polskimi hitami, cała sala się do tego dość dobrze bawiła. Mimo że nie jestem jakoś zachwycony to trochę odzyskałem wiarę w to że da się zrobić wesele z minimalnym chamstwem.
Szkoła znowu dostała kurewskiego rozpędu, przed chwilą był 22 kwietnia a wcześniej koniec marca, sam nie wiem kiedy to zeszło, zostało się 6 tygodni do końca tego cyrku. Trzeba wziąć się do roboty mocniej i wyjść z tego jakoś po ludzku, ostatni moment żeby nie stękać tydzień przed sesją, że ciężkie życie, ciężkie życie.
Byłem w poniedziałek na gokartach, pierwszy raz, nieźle się jeździło, trochę się przy tym naszamotałem bo gokarty takie sobie sprawne, jeden miał na stałe skręconą kierownicę xD ale super przednia rozrywka, można pozapierdalać jak kubica tylko w skali dla przedszkolaka. Ubaw po pachy. Polecam i pozdrawiam szymon hołowczydz.
Ostatnio zabrałem się też za lepienie samochodu ojca, po zimie wylazła rdza, to trzeba było coś z tym zrobić. Poczułem się jak tani majster co robi fuszerkę pół darmo ale rdzy nie ma i nie rzuca się aż tak w oczy (z odpowiedniej odległości xDDD). Swoją droga samochód nadaję się już do wymiany.
Przy okazji zrobiłem też dobrą robotę, komplet mebli ogrodowych szkoda że nie zrobiłem zdjęć, zrobię następnym razem i wrzucę. Bardzo fajnie to wyszło i można sobie wygodnie siedzieć teraz w ogrodzie.
Bardzo fajnie i super, polecam takie życie. Pozdrawiam i cześć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Dobry bit. Ciężkie życie!
OdpowiedzUsuńKomplet mebli w sensie poskładałeś z Ikei, czy piłowałeś dechy, strugałeś, czyściłeś i zbijałeś razem?
No kupiono tylko żeliwne nóżki do stołu i do ławek i drewno i normalnie dechy heblowanie, struganie, szlifowanie, malowanie, skrecanie, wspaniale się bawiłem.
Usuń